Muffiny z żurawiną

Żurawina zawsze kojarzyła mi się ze Świętami Bożego Narodzenia. Może dlatego, że czerwone kuleczki owocu, wyglądają jak jagódki świątecznego drzewka.

Wytrawne muffinki, ze świeżą żurawiną, są doskonałym dodatkiem do wieczornej herbatki, w grudniowy, mroźny wieczór, więc nie dziwne, że właśnie dzisiaj zawitały na moim stole.





 Muffiny z żurawiną
Potrzebujemy:



 Nic trudnego...
Suche składniki mieszamy. W drugiej misce łączymy jajko, mleko, olej i żurawinę. Całą "miksturę" dodajemy do suchych składników i mieszamy. Nie musimy robić tego zbyt dokładnie. Suche składniki nie powinny być zbyt mokre.
Gotowe ciasto nakładamy do foremek w 2/3 pojemności.
Pieczemy 15-20 min, w piekarniku nagrzanym do 200st.
Jeszcze ciepłe posypujemy odrobiną cukry pudry do ozdoby.


Zawsze wykonuję muffiny wytrawne w dwóch wielkościach, mniejszej - na jeden, dwa kęsy oraz większe  w typowej wielkości tych popularnych babeczek.
Jeżeli też wykonacie różne objętości pamiętajcie, żeby małe muffinki wcześniej będą gotowe i należy wyjąć z piekarnika po ok 10-13 minutach.


Moje muffinki często lądują w kolorowych pudełeczkach, oczywiście ręcznie wykonanych, przyozdobionych kolorową wstążką i gałązką zimozielonego krzewu - jako prezent.
To fantastyczny podarunek, prosto od serca. Polecam takie prezenty... nie tylko na święta.


Jako ciekawostkę dodam, że żurawina, ma wiele cudownych właściwości leczniczych.

Wszystkim życzę ciepłego wieczoru, przy ciastku i gorącej herbacie.
Ilona


Etykiety: , , ,