Pierogi

Wczoraj w nocy wyszło z mojej kuchni ok 150 pierogów... ufff - wcześniej to nie problem "machnąć" kilka pierożków w jeden wieczór, teraz siedziałam w kuchni pół dnia i padłam, ale warto. Uwielbiam te pierogi. Oczywiści w święta zagoszczą na moim stole.

Wy również serwujecie to danie?? Piszcie...

W wigilijny wieczór objadamy się pasztecikami drożdżowymi z kapustą i grzybami, zaś drugiego dnia świąt prezentują się pierogi z kaszą i boczkiem. Pozostałe gotuję i mrożę, na leniwe dni :) Kiedy trzeba nakarmić rodzinę, a mi nie chce się nic robić.






Pierogi
Potrzebne będą:

Na farsz:
oraz
Całą zabawę z pierogami zaczynamy od farszu. Ja szykuje minimum dwa, dzień wcześniej.
Farsz I
Kaszę gryczaną gotujemy w osolonej wodzie według wskazówek na opakowaniu. Boczek lub szynkę kroimy w drobną kosteczkę i smażymy bez tłuszczu, doprawiamy do smaku. Drobno siekamy pietruszkę i mieszamy z gotową kaszą i boczkiem.
Farsz II
Kapustę kiszoną i świeżą drobno siekamy i gotujemy, aż zmiękną. W trakcie gotowania kroimy w kostkę pieczarki, smażymy i wrzucamy do gara z kapustą. Suszone grzyby namaczamy i również dokładamy. Przyprawy: liść laurowy, ziele angielskie i pieprz w woreczku lnianym lub gazie wkładam do garnka. Dlaczego tak?? Ponieważ nikt nie chciałby przegryźć w pierogach przypraw, a szukanie kilku ziarenek w kapuście to syzyfowa praca. 
Całość solimy do smaku.
Gotowy farsz studzimy.

Pierogi: Mąkę z jajkiem i wodą ugniatamy, aż ciasto będzie spójne. Aby pierogi były dobre ważny jest stosunek wody do mąki. Jak robiłam je pierwszy raz, myślałam, że będzie za mało wody, bo zawsze robiłam na tzw "oko". Ale cierpliwości, wszystko wyjdzie prawidłowo.
Gotowe ciasto wałkujemy, za pomocą np. szklanki wycinamy koła, nakładamy farsz i bardzo dokładnie sklejamy (można przed farszem krążek posmarować wodą). Na końcu delikatnie dociskamy brzegi pierogów widelcem.

Pierogi wrzucamy do wrzącej i posolonej wody na kilka minut. Należy uważać, aby ich nie rozgotować.




Jeżeli tak jak ja, chcecie mrozić na później, najlepiej rozłożyć ugotowane pierogi na desce lub talerzu i włożyć do zamrażalnika. Nie powinny się dotykać. Jak będą twarde wkładamy je do opisanego woreczka.

To niezła zabawa, ale wierzcie mi warto. Pierogi są pyszne, a lepienie uspakaja.


Koniecznie piszcie z jakim farszem Wy lubicie serwować pierogi. Czekam z niecierpliwością.
Jeżeli interesują Was inne nadzienia, np. ze szpinakiem, twarogiem.. pytajcie, chętnie podam przepis.

Ściskam gorąco i życzę smacznego
Ilona

Etykiety: , ,