Sernik bez cukru

Niestety na pewien czas muszę odstawić słodycze... Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie Święta i ciasto apostolskie, którego przepisu jeszcze nie posiadam, ale jest robione tylko ten jeden raz w roku. Niestety nie zaznałam tej przyjemności.
Nie chciałam jednak siedzieć przy herbatce i patrzeć na całą rodzinkę z zazdrością, więc wyszukałam w sieci przepisu na ciasto bez cukru i dzięki Flusso  miałam czym wypełnić talerzyk. Dziękuję i pozdrawiam.
Może komuś się przyda...




Sernik bez cukru
Składniki:
Masa
Ciasto:


Najpierw zagniatamy ciasto. Wszystkie składniki wrzucamy do miski i ugniatamy, aż wyjdzie jednolita masa. Dzielimy i 1/3 odkładamy do zamrażalnika. Pozostałą część układamy na wysmarowanej i wyłożonej papierem blasze. Podpiekamy ok 10 minut w temperaturze 180 stopni.
W tym czasie szykujemy masę. Do miski wrzucamy twaróg, dokładamy po jednym żółtku, stewię, budyń proszek do pieczenia i ekstrakt waniliowy. Ucieramy. W oddzielnej misce ubijamy na sztywną pianę białka, po czym bardzo delikatnie mieszamy z serem.
Gotową masę nakładamy na upieczony spód, zaś górę posypujemy ciastem z zamrażalnika startym na dużych oczkach.
Pieczemy 35 minut w 180 stopniach. Studzimy i zjadamy :)



Jeśli mam być szczera na kolana nie powala, tym bardziej, że kocham czekoladę i nic jej nie zastąpi. Natomiast jest to rewelacyjny zamiennik "udający" ciasto.
Zaś za 2-3 miesiące nic mnie nie powstrzyma od czekoladowej uczty.

Wszystkich pozdrawiam gorąco, życząc poświątecznego odpoczynku i zapraszam na kolejne przepisy. Będę serwowała przekąski oraz drinki na sylwestra.

Ściskam Ilona

Etykiety: ,