Bułeczki doskonałe

Na ten przepis natknęłam się przypadkiem na stronie BBC, przeczytałam i zrobiłam...
W domu byłam sama i nie czekając długo zjadłam prawie wszystkie. Jakie pyszne. Szybko się robi, bardzo prosto, więc upiekłam kolejną partię.
Następnego dnia podwójną porcję, tym razem z sezamem, do mini kotlecików i zrobiłam mini hamburgery do sałatki, ale przyznam, że na słodko smakują mi najbardziej.
Idealne do popołudniowej angielskiej herbatki lub kawki z samego rana.
One naprawdę są doskonałe.




Bułeczki doskonałe
Potrzebne będą:
Mąkę, proszek i sól mieszamy w misce. Następnie dokładamy miękkie masło w małych kawałkach. Dokładnie rozcieramy palcami i przesypujemy, aby nabrało powietrza. Powinny wyjść nam wilgotne okruszki. Dodajemy cukier i jeżeli bułeczki mają być słodkie, rodzynki. W oddzielnej misce mieszamy jajko i mleko. 3/4 płynu wlewamy do naszych okruszków z mąką i mieszamy dokładnie. Ciasto powinno być miękkie, a nie klejące, więc musimy uważać z płynem. W razie czego oprószamy małą ilością mąki.
Gotowe ciasto wykładamy na stolnicą i delikatnie wałkujemy lub ugniatamy palcami, aby uzyskało grubość ok 2-3 cm. Za pomocą kieliszka, szklanki lub foremki do pierników wykrawamy okrągłe, małe bułeczki.
Gotowe bułeczki układamy na wyłożonej pergaminem blasze, smarujemy mlekiem i posypujemy cukrem lub sezamem. Nasze bułeczki pieczemy ok 20 minut w 180 stopniach. 



Możemy trochę poszaleć, dodając cynamonu, kardamonu lub innych korzennych przypraw. W wersji słonej nie dodajemy rodzynek, zamieniamy je na drobno starty parmezan. 
Możemy stworzyć różne wariacje naszych doskonałych bułeczek. 
A WY jakie wolicie??
Ściskam Ilona




Etykiety: , ,