Ananas w sosie karmelowym




Taki prosty deser może tak doskonale smakować. To kolejne danie potwierdzające twierdzenie, proste jest doskonałe!
Owa słodycz to inspiracja po obejrzanym programie kulinarnym z Gordonem Ramsayem w roli głównej. Niestety i tym razem nie trzymałam się dokładnie słów tego znanego kucharza, ale myślę, że każdy z Was powinien dołożyć cząstkę siebie do każdego dania.


Ananas w sosie karmelowym
Potrzebne będą:

Owoc nieobranego ananasa dzielimy na cztery lub więcej części, odcinając twardy rdzeń z środka. Następnie nacinamy skórę, tylko ostrożnie, nie odcinamy jej do końca (pozostawiamy ok 1 cm przed końcem, żeby nam nie odpadła). Układamy na blasze do grillowania i wstawiam do nagrzanego piekarnika do 200 stopni na ok 20 min, pilnując, aby się nie przypalił.
W tym czasie szykujemy sos.
Cukier wrzucamy na patelnię i czekamy, aż się rozpuści nie mieszając, jedynie poruszając patelnią. Kiedy będzie gotowy wlewamy około 1/3 szklanki śmietanki kremówki, dodajemy również chlust ekstraktu waniliowego i łyżeczkę masła. Wszystko doprowadzamy do wrzenia. 
Pozostałą śmietanę ubijamy bez dodatku cukru.
Kiedy ananas się upiecze układamy na talerzu polewając pysznym, słodkim sosem karmelowym, ozdabiamy chmurką delikatnej, ubitej śmietanki i połówkami winogron.
Do tego doskonała kawa i zanurzamy się w błogiej słodyczy naszego deseru.

Ściskam gorąco, życząc pysznego wieczoru.
Ilona




Etykiety: ,