Chłodnik z awokado i bazylią






Wczoraj wraz z większą częścią rodzinki w formie relaksu wybrałam się na piknik. Pogodę zamówiłam wcześniej, więc była piękna. Mamy takie cudowne miejsce wypadowe niedaleko domu. Woda, zieleń, konie, cisza - czego chcieć więcej. Dla mnie to najskuteczniejsza pigułka na dobry nastrój, urodę, zdrowie...
A mowa o Rzucewie, zamku króla Jana III Sobieskiego i przepięknym terenie go otaczającym. Uwielbiam to miejsce, więc nie dziwne, że kilka lat temu właśnie tam zjedliśmy pyszny obiad weselny.
Nasz piknik rozpoczęliśmy od kawy i lodów w romantycznej, zamkowej kawiarence z widokiem na piękne konie. Następnie spacer brzegiem zatoki i smakołyki przy molo.






Jednym z dań które przygotowałam był chłodnik z awokado. Ja uwielbiam. Jest strasznie smaczny, a w tak piękną i słoneczną pogodę wręcz idealny. Podaję go najczęściej z serowymi crostini z pomidorami. Pyszotka. A przepis na crostini, następnym razem.


Zielony chłodnik z awokado
Potrzebne będą:
Miąższ z awokado wkładamy do miski i ugniatamy. Dosypujemy posiekane zioła, mleko oraz jogurt grecki, dokładnie ze sobą mieszamy za pomocą blendera. Wkładamy do lodówki na minimum 30 minut, aby się schłodził. Podajemy udekorowany posiekanym w drobną kostkę ogórkiem i pomidorem oraz posiekanymi, uprażonymi orzechami nerkowca i kwiatami.

Następny piknik - pojezierze kaszubskie :)
Ściskam Ilona






Etykiety: , , , , ,