Karpatka z jagodami


U mnie jagodowo. Ciasta, ciasteczka, przetwory, kaszki... i sama nie wiem na czym się to skończy. Sezon jeszcze trawa, wiec uzupełniam zapasy i zajadam się nimi na bieżąco. Uwielbiam jagody. Mama często robiła z nimi kaszkę, ale to następnym razem.
Nawiązując do dzieciństwa... w każdą sobotę było ciasto - obowiązkowo! Jednym z nich była karpatka. 
Jest kilka takich słodkości i dań obiadowych, które zawsze będą mi się kojarzyły z moją mamą i beztroskim czasem. Na takie wspomnienia zebrało mi się podczas jednej z rozmów z Moniką. Potrawy kiedyś i dzisiaj przez nas szykowane naszym dzieciom. Od słowa do słowa i przyszedł pomysł na konkurs. Zaglądajcie - już niedługo będzie więcej informacji na ten temat.
A dzisiaj zapowiadana karpatka mojej mamy, z moim dodatkiem w postaci jagód.


Karpatka z jagodami
Potrzebne będą:
ciasto:

do dekoracji ciasta:
W rondelku gotujemy wodę z margaryną. Na gotującą się wodę wsypujemy mąkę i energicznie mieszamy, by się nie przypaliła. Ciasto jest gotowe, kiedy ma szklisty wygląd i odchodzi od garnka. Pozostawiamy do ostygnięcia. Następnie miksujemy z jajkami i proszkiem do pieczenia. Gotowe ciasto dzielimy na pół i  wkładamy do przygotowanych, dwóch okrągłych blach o średnicy ok 24 cm. Pieczemy w temperaturze 200 stopni 20-30 minut.
Upieczone ciasto odkładamy do przestygnięcia. Następnie na jedno nakładamy gotową masę i przykrywamy drugim ciastem. Posypujemy cukrem pudrem i jagodami. Dekorujemy listkiem mięty i gotowe. 

Masa I (wersja dla spieszących się):
Robimy budyń według instrukcji na opakowaniu, w razie potrzeby dodajemy cukier. Po ostygnięciu dodajemy masło w temperaturze pokojowej i ucieramy na gładką masę. Następnie dosypujemy umyte i osuszone jagody i delikatnie łączymy, tak, aby owoce pozostały całe.

Masa II (wersja dla tych co czas mają)
Do 1/2 szklanki mleka wrzucamy oba rodzaje mąki i dokładnie ucieramy, żeby nie było grudek. Pozostałą część mleka gotujemy z cukrem, gdy się zagotuje wlewamy mleko z mąką i mieszamy, aż zgęstnieje. Odstawiamy. Kiedy ostygnie ucieramy z masłem i żółtkiem na gładką masę. Na koniec wrzucamy umyte i osuszone jagody, łączymy z masą.

A jaką karpatkę Wy lubicie. Czekam na Wasze komentarze.
Ściskam Ilona




Etykiety: , , , ,