Przyprawa piernikowa



W najbliższym czasie będę wpadała tutaj na chwilę starając się wrzucić jak najwięcej przepisów. Słowa wstępu będą mocno okrojone, ponieważ oprócz pichcenia w kuchni, tworzenia kartek świątecznych, szykowania najnowszego numeru magazynu i mycia podłogi... nic się u mnie nie dzieje ciekawego. 
W domu wesoło, ponieważ maleństwo zaczęło uprawiać wspinaczkę ekstremalną połączoną z polerowaniem pakietu, więc jak się domyślacie, oczy mam umiejscowione dookoła głowy.
Powoli zaczynam dzielić się z Wami przepisami świątecznymi.  Dzisiaj przyprawa piernikowa. Kiedyś kupowałam gotową, ale od dawna robię sama i zdecydowanie wolę tą wersję.

Przyprawa piernikowa
Potrzebne będą:
Powyższe proporcje dotyczą przypraw mielonych. Można zakupić gotowe lub samodzielnie zmielić przy pomocy młynka albo tradycyjnego moździerza. 
Wszystkie przyprawy dokładnie ze sobą łączymy. Przechowujemy w szczelnie zamkniętym pojemniku i suchym miejscu. 


Ciekawa jestem, czy u Was też już pachnie świętami. Czekam na Wasze komentarze.
Wypatrujcie również nowego numeru Pasje i Smaki. Znajdziecie tam przepis na przyprawę piernikową, ale również wiele ciekawych pomysłów na prezenty, smaczne potrawy i ... sami zobaczcie już 4 grudnia.
Ściskam Ilona




Etykiety: , , ,