Drożdżowe bułeczki makowe


Okres przedświąteczny obfituje w fantastyczne spotkania, wiele nowych pomysłów i szaleństwo kiczu, który uwielbiam. W głowie coraz więcej pomysłów, a na realizację ciężko mi czas znaleźć (odkupię nadmiar - jakby ktoś był w posiadaniu). Mimo to postanowiłam jeden po drugim realizować. I tak posłuchałam "mądrości" mojej koleżanki Leny i postanowiłam wziąć udział w konkursie :) Zostały jeszcze 4 dni, ale nadal mam szanse ( i tak do samego końca będę twierdziła, i zdania nie zmienię ). 
Co 24 godziny można oddać jeden głos na moje makowe bułeczki. Które z całą pewnością zasilą listę Bożonarodzeniowych smakołyków.
TUTAJ na stronie konkursowej Lidla, bo o tym mowa można oddawać głosy. Fajne jest to, że można klikać bez zbędnego logowania, czy posiadania FB, ku zadowoleniu niektórych. Od razu podziękuję za każdy uniesiony kciuk i miejsce, które zajmę dzięki Wam. Duży buziak :)
Przy okazji wpisu, zapraszam również do wypróbowania makowych bułeczek, są obłędne - ja się zakochałam.



Drożdżowe bułeczki makowe 

Potrzebne będą:
Robimy zaczyn. Drożdże z łyżeczką cukru  rozpuszczamy w ciepłym mleku. Mąkę, sól, cukier  mieszamy ze śmietaną i roztopionym masłem. Wyrabiamy ciasto i dolewamy wyrośnięty zaczyn.  Ciasto przykrywamy lnianą ściereczką i odkładamy na około 40 minut do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.Wyrośnięte ciasto wałkujemy na duży kwadrat i smarujemy masą makową . Możemy posypać słupkami migdałów.Składamy ciasto tak, aby powstały cztery warstwy.  (od  zewnętrznej , oba brzegi do środka i na pół). Ciasto ponownie wałkujemy, i kroimy na 3 cm kawałki, układamy na blasze i odstawiamy na około 15 minut do wyrośnięcia.Pieczemy w 200 stopniach około 15-20 minut.Wystudzone lukrujemy.

Jeszcze raz bardzo dziękuję za głosy i gorąco polecam ten przepis. Moje podniebienie zdobyte. Mam nadzieję, że Wasze również.
Czekam na Wasze komentarze i zapraszam wkrótce.
Ściskam Ilona




Etykiety: , , ,