Czekoladki z pomarańczą



Walentynki coraz bliżej, a my z moim ukochanym zajadamy się czekoladkami i innymi, mniej słodkimi afrodyzjakami od miesiąca. Fajnie jest prowadzić bloga kulinarnego, a jeszcze fajniej tworzyć magazyn. Na potrzeby mojego wirtualnego świata, żeby odpowiednio wcześniej podzielić się z Wami zdjęciami i przepisami, wszystko powstaje wcześnie. I choinką się cieszyliśmy od listopada, i czekoladki od dawna są na stole, sercowe ciasta, krewetki, szampan i sole kąpielowe:)
I nawet nie myślcie, że wszystko szybciej się nudzi. Jest super :) A trzeba szybciej działać, ponieważ wszystko testujemy na sobie, więc, żeby zachować choć minimalny umiar trzeba rozłożyć to w czasie. I tak właśnie Walentynki mamy już 3 tydzień i długo jeszcze one będą :) Tego życzę Wszystkim, jest czadowo!
Dzisiaj kolejne czekoladki do naszego mega cudownego pudełka pełnego czekoladek.


Czekoladki z pomarańczą
Potrzebne będą:

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Następnie smarujemy za pomocą pędzelka lub łyżeczki boki i dno foremki sylikonowej do czekoladek lub małych ciasteczek, wkładamy do lodówki, aby stwardniała. 
Pomarańczę sparzamy i wyciskamy z niej sok razem z miąższem. Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie i wystudzoną wlewamy do soku pomarańczowego. Czekamy, aż zacznie tężeć.  Następnie wlewamy do foremek czekoladowych, w 3/4 objętości i czekamy do całkowitego stężenia.
Pozostałą rozpuszczoną czekoladą przykrywamy owoce tworząc dno czekoladek. Pozostawiamy w lodówce do całkowitego stężenia. Na koniec delikatnie wyciągamy z sylikonowych foremek i układamy w naszym pudełeczku.

I tak oto mamy kolejne słodkości do naszej bomboniery. A wszyscy, którzy nie lubią czekoladek z galaretką, czy owocami, tak jak ja, ważna informacje. Te domowe są rewelacyjne. Jeżeli ja polubiłam, myślę, że zasmakuję Wam wszystkim.
Czekam na Wasze komentarze i zapraszam na jutrzejszą porcję słodkiego.

Ściskam Ilona 


Pralinki, trufelki, czekoladki...

Etykiety: , , , ,