Czekoladki z malinami




Pamiętacie jak robiłam moje cudowne pudełko ze słodkościami? Mam nadzieję, że tak, ale jeżeli ktoś przeoczył, zapraszam do magazynu Pasje i Smaki.
Do owego pudełeczka z czekoladkami chciałabym dołożyć te nadziewane malinkami. Są doskonałe. Nawet nie wiem jak można nie robić samodzielnie takich smakołyków. Tą miłością do samodzielnie robionych słodyczy zaraziła mnie koleżanka, która kiedyś zrobiła dla swojego dzieciaczka pralinki. Od tamtej pory robię co tylko mi do głowy przyjdzie i z tego co akurat mam w domu.


Czekoladki z malinami
Potrzebne będą:

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Następnie smarujemy za pomocą pędzelka boki i dno foremki sylikonowej do czekoladek lub małych ciasteczek, wkładamy do lodówki, aby stwardniała. 
Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie i wystudzoną wlewamy do rozgniecionych widelcem owoców. Czekamy, aż zaczną tężeć. Następnie wlewamy do foremek czekoladowych, w 3/4 objętości i czekamy do całkowitego stężenia.
Pozostałą rozpuszczoną czekoladą przykrywamy owoce tworząc dno czekoladek. Pozostawiamy w lodówce do całkowitego stężenia. Na koniec delikatnie wyciągamy z sylikonowych foremek i układamy w naszym pudełeczku.

Prawda, że proste. Idąc tym tropem wykonajcie inne czekoladki. Ze swoimi ulubionymi owocami. Życzę miłej zabawy.
Ściskam Ilona 


Etykiety: ,