Karmelowa tarta z mango





Od kilku tygodni myśli moje krążą wokół Dnia Restauracji, który przypada 17 sierpnia i bardzo chcę ją otworzyć. Natomiast od paru dni eksperymentuję w kuchni, tworząc różne smakołyki, które w owej restauracji mogłabym serwować. Są nektary, lemoniady, paszteciki, tarty i inne cuda. Nie wszystko nadaje się do restauracji, ale skoro wyszło bardzo smaczne, czemu by nie podzielić się z Wami przepisem. 
Dlatego właśnie dzisiaj będzie tarta, został jeszcze kawałek, a przyznam, że wyszła strasznie smaczna i okrutnie słodka. A przepis podejrzałam w programie telewizyjnym. (KLIK)


Tarta karmelowa z mango
Składniki:
Jeszcze suchą patelnię z grubym dnem (w której można piec) odrysowujemy na cieście francuskim. Ciasto odkładamy na bok. Następnie dno smarujemy bardzo grubą warstwą masła, posypujemy cukrem i układamy słupki z obranego mango. Całość wstawiamy na niewielki ogień, na czas, aż cukier się rozpuści tworząc karmel, a mango będzie miękkie. Należy uważać, aby karmel się nie przypalił, w tym celu można pokręcić patelnią (raczej nie mieszać, ponieważ cukier może się skrystalizować). 
Kiedy będzie już gotowe odstawiamy do ostygnięcia, po czym przykrywamy ciastem francuskim i wstawiamy na 20 minut do nagrzanego piekarnika do 180 stopni C. 
Gotowe ciasto przykrywamy talerzem i szybkim ruchem obracając, przekładamy z patelni na talerz. Trzeba uważać na gorący karmel. Posypujemy prażonymi migdałami dla smaku i dekoracji. 

Gotowe. Aby pokazać jak proste jest to ciasto najlepszy byłby filmik, niestety tym razem nie udało mi się nakręcić. Mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja i nadrobię zaległości. 
Myślę, że spodoba Wam się ten pomysł, mi bardzo przypadł do gustu. 
Ściskam Ilona 




Etykiety: , ,