Szkockie jaja




Nie wiem jak Wy, ale ja, oglądając ciekawy program kulinarny, potrafię zapisać przepis na wszystkim. Czasami są to naprawdę dziwne rzeczy, ale cóż... Ostatnio robiąc w moich karteluszkach porządek natknęłam się na jaja szkockie. Wszystko miałam, więc nie musiałam się zastanawiać. I choć szkockie jaja oryginalnie podaje się najczęściej na śniadanie lub lunch, ja ugotowałam ryż i podałam na obiadokolację. Smaczne...



Jaja szkockie
Potrzebne będą:
Jaja wkładamy do rondelka z zimną wodą i gotujemy, od momentu zagotowania się wody, gotujemy jeszcze 2,5 minuty (chyba że wolimy jajo na twardo, to 5 minut). Gotowe zalewamy zimną wodą, żeby przestały się gotować i delikatnie ściągamy skorupkę, odstawiamy.
Mięso mielone, doprawiamy i mieszamy dokładnie z 1 jajem surowym. Jeżeli mięso jest zbyt luźne, można dosypać odrobinę bułki tartej.
Ugotowane jaja obtaczamy w mące, następnie szczelnie obkładamy mięsem mielonym i obtaczamy w ziołowej bułce tartej.
Smażymy na głębokim oleju, aby ładnie się zarumieniły. Gotowe kładziemy na ręczniku papierowym.

Są bardzo ciekawą alternatywą pieczeni rzymskiej. Musicie koniecznie je wypróbować. Takie szkockie jaja, można podać na przykład jako obiad do pieczonych ziemniaków, jako danie na sylwestra, można też zabrać na piknik latem, tylko w tym przypadku proponuję ugotować jajo na twardo. Co o tym myślicie?
Ilona ♥

Etykiety: , , , , , , ,