Chleb na dzikiej lawendzie

Dzika lawenda, chleb domowy, chleb z rodzynkami, Bakra zdrowie płynące z natury,chleb na drożdżach, kuchnia ilony,



Jakiś czas temu nawiązałam super współpracę z firmą Bakra-zdrowie płynące z natury. Ten kto mnie zna, wie, że sporo się u mnie zmieniło. Menu codzienne doznało przemiany, plan dnia stanął na głowie. Zaczynam wracać do życia i muszę powiedzieć, że takiej zmiany życzę każdemu. Więcej na ten temat zdradzę później, ale już dzisiaj uchylam rąbka tajemnicy.
Upiekłam chleb na bazie wywaru z dzikiej lawendy. I choć sama lawenda strasznie mi się przejadła, tak zaskoczona byłam dziką odmianą tego kwiatu. Szyszki odpowiednio zaparzone uspakajają, choć na mnie chyba działa to odwrotnie, bo pobudziły niesamowicie, a do tego zainspirowały.
Polecam ten chleb nawet tym, którzy nie przepadają za lawendą.


Chleb na bazie dzikiej lawendy
Potrzebne będą:

Szyszki dzikiej lawendy zalewamy 250 ml gorącej wody, 90 stopni C, przykrywamy talerzykiem i parzymy. Mocny napar studzimy, aż uzyska temperaturę pokojową.
Szykujemy zaczyn. Do miski wrzucamy mąkę pszenną, drożdże i zalewamy wystudzonym naparem lawendowym. Mieszamy, przykrywamy ściereczką lnianą i odstawiamy do wyrośnięcia. Kiedy zaczyn podwoi swoją objętość powoli dokładamy pozostałe składniki, mieszamy, następnie wyrabiamy ciasto. Powinno być elastyczne i jednolite. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Po około 40 minutach ponownie wyrabiamy ciasto i formujemy bochenek. Przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia.
Po około 30 minutach wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i pieczemy 50 minut. Skórka musi być dobrze rumiana, a gdy pukniemy w spód chleba powinien wydać pusty dźwięk. 

Mówię Wam, pieczenie chleba wciągnęło mnie na dobre. Teraz obmyślam kolejny pomysł dla firmy Bakra. Już wkrótce będziecie mogli je wszystkie zobaczyć w  jednym miejscu. Mam nadzieję, że efekty Naszej współpracy przypadną Wam do gustu i też pomyślicie nad taką zmianą :)
Tym czasem
Ściskam 
Ilona


Etykiety: , , , , ,