Schab w szałwii

schab w szałwii, schab duszony, schab marynowany, schab, obiad, mięso duszone, potrawy z szałwią, szałwia, Bakra zdrowie płynące z natury, kuchnia ilony,

Czy Wam również szałwia kojarzyła się jedynie z ziołem leczniczym? Prawidłowo, ale niewątpliwie jej charakterystyczny smak i niesamowity aromat dodaje potrawom smaku. Zanim poznacie przepis na obłędny schab zacytuję modrości Wikipedii, gdzie zerknijcie i dowiecie się więcej na temat tego fantastycznego zioła.
Ciekawostka z Wikipedii:
Szałwia, roślina lecznicza. Znana już w starożytności również jako magiczna. Grecy i Rzymianie stosowali ją jako lekarstwo na ukąszenia węża, problemy ze wzrokiem, utratę pamięci. W średniowieczu stosowali ją jako lek na przeziębienia, gorączkę, padaczkę, choroby wątroby i zaparcia.  Szałwię uważano również za afrodyzjak. Arabscy uczeni twierdzili, iż spożywanie szałwii przedłuża życie. 
Surowiec zielarski: Liście (Folium Salviae) szałwii zawierają od 2,5 do 3% olejku lotnego, który zawiera m.in. tujon, cyneol,kamforę i pinen. Ponadto szałwia zawiera garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne, gorycze, duże ilości witaminy B1 (ok. 850 mg%), witaminy PP oraz karoteny (witaminy A) i duże ilości witaminy C.
Działanie: Poprawia pracę układu trawiennego, obniża poziom cukru we krwi, a napary z szałwii łagodzą zapalenia gardła i skóry. Ponadto działa kojąco na depresję, zmęczenie, wyczerpania. Napar z szałwii stosuje się przy nadmiernym poceniu nocnym, zwłaszcza u gruźlików i neurotyków. Dzięki bakteriobójczym właściwościom stosuje się szałwię także zewnętrznie do płukania jamy ustnej, gardła, przy ropnym zapaleniu dziąseł, pleśniawce i przy anginie. Napar szałwii stosuje się także do okładów na trudno gojące się rany, owrzodzenia żylakowate nóg a także jako dolewkę do kąpieli w chorobach reumatycznych, wysypkach i innych schorzeniach skórnych.


Schab duszony i marynowany w szałwii
Potrzebne będą:

Szykujemy marynatę. Czosnek obieramy i kroimy w plasterki, dokładamy melasę, olej, całe liście szałwii, pieprz i sól. Wszystkie składniki łączymy ze sobą i smarujemy umyte i osuszone kotlety schabowe. Wkładamy do pojemnika lub miseczki w której szykowaliśmy marynatę, szczelnie zamykamy (przykrywamy folią spożywczą) i odstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny.
Po czasie, gdy mięso się zamarynuje, układamy na rozgrzanej z łyżką oleju patelni. Smażymy po minucie z każdej strony, tylko do momentu, aż zetnie się białko w mięsie.
Następnie zalewamy wodą przykrywamy i dusimy około 30 minut. Po czasie wyciągamy kotlety, do sosu wrzucamy pokruszony ser gorgonzola i mieszamy, aż się rozpuści.
Do gotowego sosu ponownie wkładamy kotlety schabowe, posypujemy całość posiekanymi liśćmi szałwii i przykrywamy do ponownego podduszenia się mięsa. Po 15 minutach zdejmujemy pokrywkę i redukujemy sos gotując całość bez pokrywki około 5-7 minut.

Warto mieć szałwię w szufladzie. Osobiście jestem zwolenniczką leczenia naturalnego i profilaktycznie to mogę czosnek popijać szałwią. Po leki sięgam w ostateczności! Tak mam i jest mi z tym dobrze.
Nie powinno więc nikogo dziwić, że moją naturalną apteczkę przemycam w kuchni. Co prawda, podczas obróbki zawsze tracę jakieś wartości, ale zawsze coś pozostanie co zdrowia doda, a smak... niezastąpiony.
Szałwia bogata w swoje aromaty idealnie skomponowała się ze schabem. Muszę powiedzieć, że smak zachwycił całą rodzinkę :) Na szczęście.
Ściskam Ilona ♥


post sponsorowany przez firmę Bakra - zdrowie płynące z natury

Etykiety: , , , , ,