Młoda kapustka na krótko



Zaglądając na ryneczek, nie powinno nikogo dziwić, że zakupiłam młodą kapustkę. Jak ją zobaczyłam, pięknie się do mnie uśmiechnęła, wskoczyła do siatki i poprosiła o przygotowanie na obiad. Zawsze kiedy rozpoczyna się sezon i zaczynają pojawiać się młode warzywa objadam się na potęgę. Pęknę kiedyś, ale cóż, uwielbiam i nie potrafię się oprzeć urokowi tych młodziutkich warzyw. 
Dzisiaj przepis bardzo prosty, ale doskonały. Moja mama robiła zawsze z pierwszymi dniami wiosny i kapustka będzie mi się kojarzyła z domem rodzinnym.


Młoda kapustka na krótko
Potrzebne będą:
Kapustę oczyszczamy z zewnętrznych liści i siekamy. Wrzucamy do garnka. Młodą marchewkę oczyszczamy i ścieramy na dużych oczkach tarki, dokładamy do kapusty. Dokładamy ziele angielskie, liść laurowy i zalewamy wodą, aby przykryła kapustę. Wstawiamy na mały gaz i gotujemy. W tym czasie cebulę i boczek kroimy w małą kosteczkę, podsmażamy, rumiane dokładamy do garnka. Koperek myjemy, siekamy. Połowę dokładamy do gotującej się kapusty, pozostałą część dorzucamy do gotowej już kapusty. Dotujemy, aż warzywa zmiękną i doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem do smaku. 
Życzę smacznego.
Kapustkę podajemy z młodymi ziemniaczkami, obiad doskonały. A Wy jakie macie wspomnienia związane z obiadami dzieciństwa?
Ściskam Ilona ♥

Etykiety: , ,