Semifreddo rabarbarowe


Zastanawiam się co napisać, ale postawiłam na odrobinę słodkości w połączeniu z sezonem i moją fascynacją. Poszłam do ogrodu zerwałam rabarbar i zmajstrowałam obłędne semifreddo.
Tą kwaskowatą bylinę o zielonych baldachimach uwielbiam, wspomnienie dzieciństwa, smakołyk dzisiejszych czasów yummy, semifreddo - cóż wiecie przecież, że do kuchni włoskiej mam niesamowitą słabość <3, a słodkości, tu chyba nie będę się tłumaczyła :) Wybór więc był dość prosty. Zróbcie sobie boską kawkę i smacznego.


Semifreddo rabarbarowe
Potrzebne będą:

mus rabarbarowy
semifreddo
Szykujemy mus rabarbarowy. Łodygi oczyszczamy i kroimy na 2 cm kawałki. Zasypujemy cukrem i odstawiam na kilkanaście minut, żeby puścił sok. Następnie zalewamy rabarbar wodą i smażymy. Kiedy zmięknie przekładamy na sito usuwając cały sok.** Mus pozostawiamy do ostygnięcia.
W tym czasie żółta ubijamy na kogiel mogiel z połową cukru pudru, białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli, kiedy białka będą ubite powoli dosypujemy pozostały cukier nie przerywając ubijania. W trzeciej misce ubijamy na sztywno śmietanę. Kiedy są gotowe łączymy ze sobą składniki bardzo delikatnie, by piana nie opadła. Dokładamy również wystudzony mus rabarbarowy oraz alkohol. Delikatnie łączymy. Formę keksówkę wykładamy folią spożywczą i ostrożnie przekładamy do niej naszą masę. Całość wkładamy do zamrażalnika na całą noc.**

Maja rada:
** Pozostały syrop z rabarbaru zostawiamy np do lemoniady czy polewy do lodów.
** Informacja dla łasuchów. Semifreddo jest gotowe do jedzenia już po 3-4 godzinach.

Mam nadzieję, że lubicie takie smakołyki. Napiszcie jaki macie pomysł na rabarbar :) Sezon trwa tak krótko.
Ściskam Ilona ♥

Etykiety: , , , , ,