Kapusta kiszona domowa





Niby prosta sprawa, a to moje trzecie podejście do ukiszenia kapusty. 3 składniki, troszkę pracy i 10 dni wyczekiwania. To cały przepis. Jeżeli jednak zabieracie się za to po raz pierwszy skupcie się przede wszystkim na moich radach, dwa razy cała moja praca poszła na marne, chcę Wam tego oszczędzić. Przy okazji, jeżeli jednak się zdecydujecie, możecie rozpocząć kiszenie kapusty od małej ilości, posmakujecie, zakochacie się i nastawicie wielką beczkę :) Jak szaleć to szaleć, a taka kapusta smakuje zupełnie inaczej, to za sprawą magicznego składnika zwanego wielkim uśmiechem i pasją. Przy okazji kapusty kiszonej warto wspomnieć nie tylko o walorach smakowych, ale przede wszystkim zdrowotnych.

ŹRÓDŁO: poradnik zdrowie.pl
"Kiszona kapusta - właściwości
W XVII wieku ładunki kiszonej kapusty chroniły załogi statków przed chorobami. Ludzie nie wiedzieli wówczas, co to są witaminy, antybiotyki, dobroczynne enzymy czy bakterie, ale intuicyjnie jedli je w postaci kiszonki. Zapobiegała szkorbutowi oraz odmrożeniom, wzmacniała system odpornościowy, a okłady z soku pomagały na bóle reumatyczne i owrzodzenia. To wspaniałe źródło wapnia i potasu, a nade wszystko naturalny antybiotyk regulujący pracę układu trawiennego. Dzięki bakteriom, które podczas fermentacji wytwarzają dodatkowy kwas askorbinowy, ma więcej witaminy C niż surowa. Inny produkt tego procesu - kwas mlekowy - wspaniale oczyszcza przewód pokarmowy z bakterii gnilnych, za to stwarza idealne warunki do rozmnażania dobroczynnych bakterii jelitowych. Ostatnio pokazała się na rynku czerwona kiszona kapusta. Ma nieco delikatniejszy smak i jest zdrowsza od białej, bo ma dużo antyutleniaczy jak selen i witamina E."



Kapusta kiszona - domowa
Ilości kapusty i marchewki według upodobań. Dałam 4 marchewki średnie na 1 dużą główkę kapusty.
Kapustę świeżą drobno siekamy** Marchewkę obieramy i ścieramy na dużych oczkach tarki. Mieszamy ze sobą. Tak przygotowaną mieszankę wkładamy warstwowo do słoja lub beczki naprzemiennie posypując odpowiednią ilością soli. Każdą warstwę bardzo mocno ubijamy przy pomocy pałki lub pięści, aby kapusta puściła sok.
Kiedy w słoiku znajdzie się cała kapusta i sól, mocno ubijamy, dociskamy talerzykiem tak, aby sok całkowicie przykrył kapustę.** Następnie obciążamy talerzyk kamieniem.**
Kapusta powinna być ukiszona po 10 dniach. To tego czasu warto kontrolować, aby nic nie gniło.
Dobrze ukiszoną kapustę przekładamy do słoików i możemy pasteryzować około 15-20 minut, aby przerwać proces fermentacji.
Doskonały dodatek i lek na wieczory zimowe.

Moja rada:
** Jeżeli mamy możliwość warto kapustę posiekać przy pomocy robota kuchennego, uzyskamy drobniejsze siekanie.
** Można kupić już posiekaną kapustę do kiszenia z dodatkiem marchewki lub bez.
** Sok z kapusty musi całkowicie przykryć ją, jeżeli będzie sucho, kapusta zacznie gnić.
** Jeżeli po 2 dniach będzie zbyt mała ilość soku, żeby całą kapustę przykryć należy zalać roztworem wody i soli 1 litr przegotowanej wody + 20 g soli kamiennej niejodowanej.
** Kamień zawsze wyparzam i dodatkowo owijam folią spożywczą lub aluminiową, żeby do kiszenia nie dostały się niepotrzebne brudy, które spowodują gnicie kapusty.

Kolejnym moim etapem będzie kiszenie kapusty czerwonej - teraz już wiem jakie błędy robiłam i nie mam zamiaru ich powtarzać :) 
Jestem ciekawa, jak Wam poszło.

Ściskam Ilona ♥

Etykiety: , ,