Gęsia pierś w korzennych aromatach




Jak obiecałam tak zrobiłam. Dzisiaj smaczna część mojej przygody z pokazem kulinarnym jaki miałam zaszczyt poprowadzić w Gdańsku na jarmarku Świętego Marcina, o którym pisałam TUTAJ.
Firma Magnetic Group zaprosiła mnie do współpracy i poprowadzenia pokazu kulinarnego dla uczestników Jarmarku. Troszkę się bałam wystąpienia przed tak ogromną grupą ludzi, a jak chcieli mi dać mikrofon zdrętwiałam... podziękowałam za niego i postanowiłam użyć siły mojego głosu. Na szczęście z pozytywnym skutkiem. I tak, kiedy podstawiono mi niebieski mikrofon Radia Gdańsk, purpura na policzkach mnie nie ominęła ... (klik). Ale do sedna. Wspominałam o mojej niecodziennej propzycji gęsiny w piernikowej odsłonie? Zrobiła furorę - jestem bardzo dumna, a to już przepis dla Was. To mięso pokochałam od nowa.


Gęsia pierś w korzennych aromatach z sosem pomarańczowym
Potrzebne będą:

Piersi gęsie wraz ze skórą myjemy i dokładnie osuszamy. Skórę nacinamy w kratkę, całość z obu stron posypujemy przyprawą piernikową i odstawiamy na kilkanaście minut. W tym czasie szykujemy pomarańcze. Wszystkie bardzo dokładnie myjemy. Pomarańcze nie powinny być woskowane. Następnie przy pomocy tarki ścieramy skórkę. Z 2 pomarańczy wyciskamy sok, pozostałe "filetujemy" uzyskując idealne cząstki bez białej błonki.
Kiedy wszystko mamy gotowe, na zimnej patelni układamy pierś z gęsi, skórą do dołu i smażymy aby wytopił się tłuszcz, około 7-8 minut. Następnie odwracamy piersi i smażymy około 5 minut na tłuszczu, który się wytopił ze skóry.
Kiedy pierś będzie rumiana, podlewamy odrobiną wody i częścią soku pomarańczowego i dusimy do miękkości. W razie potrzeby podlewamy kolejną częścią soku.
Kiedy pierś będzie już miękka odkładamy na talerz, przykrywając szczelnie folią aluminiową, żeby mięso odpoczęło i zachowało swoje soki.
W tym czasie na patelnię wlewamy pozostałą część soku, cząstki pomarańczy i miód. Sos odparowujemy 2-3 minuty. 
Mięso kroimy w plastry, podajemy na przykład z makaronem korzennym, podlewamy sosem pomarańczowy i dekorujemy startą skórką.

Mam nadzieję, że zaciekawiłam Was tym przepisem. Piszcie w jakiej postaci gąskę lubicie. Strasznie jestem ciekawa. 
Ściskam Ilona ♥

Etykiety: , ,