Monkfish w pomidorach

Mój urlop się przedłuża i chciałabym, żeby nigdy się nie kończył. Ale prawda jest taka, że moja praca jest tak fajna i powrót do rzeczywistości nie jest taki brutalny, Uwielbiam to co robię, choć nad dyscypliną muszę popracować.
Ale dzisiaj wzięłam się w garść i podzielę się fantastyczną rybą, którą poczęstowała nas moja siostra podczas naszej wizyty.
Mówiłam, że będę się starała wyciągnąć ten przepis :) Udało się.
Kamila, dziękuję w imieniu moich czytelników.


Monkfish (żabnica) w pomidorach 
Potrzebne będą:

sos:

W rondelku podgrzewamy olej, następnie wrzucamy posiekaną szalotkę, imbir, czosnek i chili w proszku. Prażymy chwilę i dokładamy koncentrat pomidorowy i wino. Mieszamy, gotujemy 3-4 minuty. Następnie dodajemy pomidorki przekrojone na pół, masło, pietruszkę. Doprawiamy solą i pieprzem i gotujemy, aż sos troszeczkę zgęstnieje, Zdejmujemy z ognia i odstawiamy.
Na patelni podgrzewamy olej, dodajemy odrobinę masła, kiedy zacznie skwierczeć układamy oczyszczone filety żabnicy, doprawiamy solą i pieprzem i smażymy, aż się zarumieni  z obu stron.
Gotową rybę układamy w naczyniu żaroodpornym, skrapiamy sokiem z cytryny i przykrywamy  gorącym sosem. Dla dekoracji i smaku posypujemy danie posiekaną świeżą pietruszką.




Etykiety: , ,