Syrop z kwiatów czarnego bzu



Sezon szaleństw kulinarnych. Zbieram kwiaty, chwasty i inne fajne roślinki, przetwarzam na różne sposoby. Szykuję dżemy, suszę na herbatki, mrożę, robię syropy, a dla grzecznych dorosłych nalewki. Pyszności. Właśnie to okres letni sprzyja w budowaniu naszej odporności na jesień i zimę, a nawet deszczową wiosnę. To właśnie teraz kwitną kwiaty dzikiej róży, które są bogate w witaminę C i kwiaty czarnego bzu bogate we flawoidy, minerały witaminy i inne skarby. Myślę, ze o tym napiszę oddzielny post. A dzisiaj pojawi się przepis na bardzo popularny i kochane przez moją rodzinę syrop z kwiatów czarnego bzu.... i nie mam pojęcia dlaczego jeszcze go u mnie nie było :) 
Ściskam Ilona ♥
Ps. Taki syrop jest również ciekawym pomysłem na prezent.


Syrop z kwiatów czarnego bzu
Potrzebne będą:
Baldachimy kwiatów rozkładamy na papierze, żeby robaczki mogły wyjść. Następnie bardzo ostrożnie odrywamy kwiatki i wrzucamy do słoika. Ważne, żeby pyłek z kwiatków również znalazł się w słoiku**. Następnie zasypujemy kwiaty cukrem, wyciskamy sok z cytryn i wlewamy. Cytrynę również wrzucamy do słoja. Odstawiamy na parę minut. W tym czasie gotujemy wodę, a następnie studzimy. Ciepłą zalewamy kwiaty. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na 3-4 dni, codziennie mieszając w słoiku. Po tym czasie filtrujemy syrop, przy pomocy gazy lub bawełnianej ściereczki. Przelewamy do słoików. 
Jeżeli chcemy zachować na zimę, słoiki pasteryzujemy około 30 minut.


Moja rada:
** Kwiaty muszą być zrywane z daleka od dróg i szkodliwej cywilizacji.
** Aby nie utracić cennego pyłku, kwiaty należy zrywać na miską lub białym, dużym papierem.
** Należy pamiętać, że w wyniku poddania jakiegokolwiek zdrowego produktu tracimy ogromną ilość zdrowych właściwości. Syrop można również pomrozić w pojemniki na kostki lodu i kiedy mamy ochotę wrzucić do szklaneczki z wodą i delektować się lemoniadą z kwiatów.

Etykiety: , , , ,